Niegdyś większość osób rozpoczynała pracę z psem w jakimś momencie własnej pracy owczarskiej i choć przewodnik mógł wiedzieć niewiele na temat pasienia z psem, to był on zazwyczaj obeznany z owcami, którymi się opiekował na co dzień. Teraz natomiast często jest tak, że dla przewodnika nie tylko pasienie z psem, ale w ogóle owce i wszystko z nimi związane jest rzeczą zupełnie nową. Dla każdej osoby w takiej sytuacji jest to niewątpliwie dodatkowe utrudnienie, szczególnie, że w Polsce nie tylko pasienie jest mało popularne, ale i same owce nie są zbyt częstym widokiem.

Nasza praca z owcami zaczęła się od owiec karmeuńskich. Są to bardzo szybkie (wg mnie najszybsze pośród owiec) i bardzo mądre owce szerstne (zamiast wełny mają sierść, która linieje raz do roku). Nasze stadko było chyba jedynym w Polsce, które składało się wyłącznie z rasowych kamerunów na których pracowały psy pasterskie. Inne nasze rasy to ouessant (często niewłaściwie pisana jako quessant) - najmniejsza rasa owiec na świecie, wrzosówki - polska rasa rodzima, a obecnie skudde - rasa, którą mam nadzieję będziemy mieć przez wiele lat. Przez jeden sezon częścią naszego stada były owce mięsne PON i krzyżówka berrichon x PON.

Zatem teraz skupimy się na najbardziej podstawowych informacjach na temat zachowania owiec, które powinny być przydatne w obserwowaniu ich i - co jest nadrzędnym celem - przewidywaniu zachowań.

Owca to zwierzę stadne. Pasienie polega na interakcji zachowań dwóch typów zwierząt – drapieżnika i zwierzyny łownej. Owca jak wiadomo jest zwierzęciem stadnym i w dużej mierze dzięki tej grupie zachowań pasterstwo jest możliwe.

Stadność oznacza m. in.:
- jedna owca zazwyczaj będzie chciała iść do drugiej owcy,
- jedna grupa owiec będzie chciała przyłączyć się do drugiej grupy (w myśl zasady im więcej tym fajniej),
- oddzielona owca będzie robiła wszystko, żeby powrócić do stada,
- jeśli jedna owca gdzieś ruszy to inne owce zazwyczaj pójdą za nią,
- owce pozostają w kontakcie wzrokowym z resztą stada.

Stadność owiec oznacza również, że w obecności pewnych czynników (np. psa) zbijają się one w grupę. Zatem widok luźno upstrzonej owcami łąki oznacza, że stado czuje się bezpiecznie. W zależności od rasy owce przejawiają różny stopień tendencji do zbijania się w zwartą grupę. Mogą one tworzyć bardzo ścisłe stado (np. wrzosówki) lub luźną grupę (np. ouessant), ale zwartość grupy zależy też od tego jak bardzo zagrożone się czują daną sytuacją, tj. im bardziej czują się zagrożone tym ciaśniej zbijają się w stado.

Stadność owiec nie pozwala na trzymanie owiec pojedynczo, i uważa się, że najmniejsza liczba przy której owce wykazują swoje zachowania stadne to pięć osobników (stąd się bierze minimalna liczba owiec na zawodach to pięc na przebieg) . Zachowanie owiec w stadach mieszanych zazwyczaj zależy od tego jak zachowuje się większość owiec i/lub owca dominująca w stadzie.
Jeśli planujemy kupić stadko, dobrze się poradzić najpierw innych osób mających psy pasterskie jaką rasę kupić. Trzeba też pamiętać, że dla początkującego psa i/lub przewodnika najlepiej albo kupić owce, które są przyzwyczajone do pracy z psem albo się umówić z kimś kto ma wyszkolonego psa, żeby parę razy przyjechał i owce „ustawił” – czyli przyzwyczaił do współpracy z psem i pasterzem. Z drugiej strony lepiej nie kupować „owiec szkoleniowych”, które często są zbytnio przyzwyczajone do psa (ang. „overdogged” – przetrenowane psem), bo mogą one dawać psu błędne poczucie posiadania umiejętności, których tak na prawdę nie będzie miał jak sobie ukształtować. Dzieje się tak dlatego gdyż przetrenowane owce idą za człowiekiem bez względu na błędy popełniane przez psa i pies nie jest w stanie dobrze się nauczyć związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy własnym działaniem a reakcją owiec. Jeżeli już mamy owce i planujemy kupić szczenię, to też należy poprosić kogoś z wyszkolonym psem o pomóc w ustawieniu owiec zanim zaczniemy szkolić własnego szczeniaka.

Owca to zwierzę łowne. Jak każdy wie, owca jest zwierzęciem, na które polują duże drapieżniki. Dlatego ich zachowanie, sposób działania zmysłów jest związane w dużej mierze z instynktem przetrwania. Owce potrafią być bardzo szybkie, mogą osiągać prędkość 40km/h (podobną prędkość mogą osiągać bordery) i oczywiście są bardzo czujne. Jednym z najważniejszych zmysłów u owiec jest wzrok. Owce mają bardzo duże pole widzenia, i są w stanie zobaczyć co się dzieje z tyłu niemal bez odwracania głowy, dlatego mają charakterystyczne, szerokie źrenice w kształcie prostokąta. Natomiast mają słabą głębię ostrości, dlatego, aby zmienić kierunek w jakim się owca porusza musi najpierw odwrócić głowę w kierunku, w którym zamierza się iść, nawet jeśli ten manewr odbywa się bardzo szybko. Można porównać to zachowanie do flankującego psa pasterskiego, który biegnąc po okręgu jednocześnie albo rzuca wzrokiem na stado albo wręcz je obserwuje bez przerwy w pełnym biegu

Owce lepiej widza obiekty ruszające się niż nieruchome, i słabo widza do góry – dlatego jeśli podniesiemy rękę nad głowę owcy to ona podniesie głowę żeby zobaczyć co się dzieje. Podobnie kiedy owce jedzą trawę to jeśli wystraszy je jakiś dźwięk lub zaniepokoi obcy zapach, to najpierw muszą podnieść głowę i dopiero mogą uciec.

Owce mają też doskonały słuch i węch, który pozwala im na rozpoznanie drapieżnika, na identyfikację członków stada w tym w szczególności swoich jagniąt.


Owca to zwierzę domowe. Przebywanie stada w obecności psa i człowieka zmienia reakcję owiec. Jeśli owce mają dużo do czynienia z człowiekiem to będą do niego lgnąć, jeżeli są przyzwyczajone tylko do jednego pasterza, to do nowej osoby będą podchodzić niechętnie. Stąd często z nowym przewodnikiem owce mogą zachowywać się nieco inaczej i mieć mniej chęci podejścia do nowej osoby.

Owce, które bardzo dużo przebywają z psem, wykazują dużo mniejszy lęk przed psem lub agresję wobec niego, co oznacza że rozmiar strefy ucieczki i obrony zmienia się pod wpływem regularnego kontaktu. W odpowiedniej dozie dla początkującego psa jest to korzystne. Derek Scrimgeour, jak i chyba wszyscy pasterze, zaleca aby zawsze rozpoczynać pracę z psem na spokojnych owcach, ale nie ciężkich (tzn. takich, które trudno ruszyć). Czyli na takich, które nie są przesadnie płochliwe, ale równocześnie nie są trudne do ruszenia z miejsca. Natomiast dla młodego psa, który ma już dostateczny stopień wyszkolenia i dużą dozę pewności siebie bardzo dobre (przynajmniej w ramach jakiegoś treningu) są owce zupełnie dzikie, które nigdy nie miały kontaktu z psem. Młody pies, który sam zdoła takie owce sobie ustawić zrobi ogromne postępy w umiejętności czytania owiec, w porównaniu z pracą gdzie owce grzecznie truchtają za przewodnikiem bez względu na to co pies robi lub czego nie robi, nie dając psu bezpośrednich informacji na temat jak konkretne działania psa oddziałują na zachowanie stada. Rozwinięcie tego wyczucia owiec jest bardzo ważne u młodego psa, lecz należy pamiętać, że decyzję o ćwiczeniu na dzikich owcach należy gruntownie przemyśleć i najlepiej przekonsultować, gdyż zadanie to ma być dla psa trudne, ale nie ponad jego możliwości i możliwości przewodnika. Pies musi być gotowy na takie wyzwanie.

Właściciele niewielkiej liczby owiec musza się liczyć z tym, że owce bardzo szybko się mogą oswoić i z psem i z człowiekiem bez względu na rasę owiec. Jeśli pies będzie dużo pracował to szybko może nastąpić moment przetrenowania stada. Można wówczas tak organizować pracę aby przebywać z owcami jak najmniej i dawać psu i owcom przerwy.

Owca to także jednostka. Choć z jednej strony owce są gatunkiem silnie stadnym, to z drugiej nie należy zapominać, że stado składa się z jednostek, których zachowanie może wpływać na pracę z psem. Owce mają swój charakter, który czasem bardzo silnie się ujawnia. Na przykład: owca „obecna-nieprzytomna”, która zawsze się plącze poza stadem, czy owca animatorka ucieczek , owca-przytulanka, lub nawet owca-terminator. Te cechy indywidualne widać dopiero przy pracy ze stadem. Natomiast niektóre zachowania można przewidzieć z racji etapu na jakim dane zwierzę się znajduje lub funkcji w stadzie, o czym poniżej.

Jagnięta. Jagnięta często trzymają inną odległość w stosunku do stada niż reszta owiec, a psy często je ignorują. Jagnięta nie zawsze rozumieją zachowania psa, np. mogą ignorować kontrolę wzrokiem. Michael Neary bardzo trafnie stwierdził, że „grupa jagniąt często zachowuje się jak zbiorowisko zagubionych duszyczek sprowadzonych na manowce”. Jagnięta stają się zwykle normalnymi członkami stada w wieku około 3-4 miesięcy i ze względu na ich dobro nie powinno się trenować z jagniętami poniżej tego wieku.

Matki z młodymi. Matki, którym niedawno urodziło się jagnię częstokroć z potulnej owieczki zamieniają się w nieustępliwe wojowniczki i mogą być bardziej agresywne w nacieraniu na psa niż tryk. Bardzo często wraz z jagnięciem trzymają się z boku stada. Są bardzo trudne dla psów niedoświadczonych i najlepiej je oddzielić od stada na którym pies się uczy, jeśli nie radzi on sobie z sytuacją. Jest to wskazane zarówno dla dobra psa jak i dla matki z młodymi.

Tryk. Tryk, czyli baran hodowlany, powinien zawsze być traktowany z nieufnością. Pośród przykazań farmerskich obok „Nie będziesz wkładać kurzego jajka do kieszeni” jest także żelazna zasada „Nie będziesz się odwracał plecami do tryka”. Jest to zasada mądra, ignorowanie której można przypłacić w najlepszym razie rozległym siniakiem i bliskim spotkaniem z matką-ziemią, a w gorszym, poważniejszymi obrażeniami. Oczywiście najczęściej jest tak, że tryk jest łagodny jak przysłowiowy baranek i można z nim paść bez problemów, ale nigdy nie wolno zakładać, że dany baran taki będzie zawsze, gdyż w miarę jak tryk dojrzewa zmienia mu się charakter. Szczególnie newralgicznym momentem jest ruja u którejkolwiek owcy, kiedy samiec może się zamienić w bardzo wrednego tryka, gotowego bronić swojej wybranki, jeśli sobie ubzdura że istnieje taka konieczność. Zawsze należy bezwzględnie odpierać wszelkie pokusy oswajania tryczka, szczególnie kiedy jest jeszcze małym, kochanym barankiem. W przeciwnym razie jak dorośnie to w czasie rui owiec samiec może potraktować pasterza/pasterkę jako rywali i nie będzie się obawiał zaatakować człowieka.

Tryk, który czuje ruję u owcy zachowuje się zazwyczaj bardzo agresywnie wobec innych członków stada, wobec psa i czasem też wobec człowieka. I nawet jak jego agresja się ogranicza do innych członków stada to trzeba uważać na przypadkowe siniaki. I tym razem, najlepiej nie szkolić młodego psa na stadzie z trykiem, który ma akurat swoje humory i może się okazać zbyt dużym wyzwaniem dla psa, lub wręcz może dla niego być niebezpieczny. Trzeba tylko pamiętać żeby nie pozostawiać tryka samego, lecz zapewnić mu towarzystwo owcy lub skopa (kastrowanego barana).

Na koniec ważna uwaga:

w przeciwieństwie do innych zwierząt gospodarskich owce mają tendencję ukrywać ból i kontuzje. Zatem zawsze należy być wyczulonym kondycję owiec i samemu uważnie je obserwować nie czekając na jakieś niepokojące sygnały od owcy.

Stronę wspiera sklep SunDog

Logowanie

Prawa autorskie

Gościmy


Warning: array_unshift() expects parameter 1 to be array, null given in /WYNAJMOWANE/bordercollie/libraries/joomla/language/text.php on line 215

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /WYNAJMOWANE/bordercollie/libraries/joomla/language/text.php on line 217

Odwiedza nas 94 gości oraz 0 użytkowników.

Redakcja Border Collie Info dokłada wszelkich starań, aby zamieszczane informacje były rzetelne i dokładne.
Jeśli jednak zauważysz jakiś błąd lub uważasz, że czegoś brakuje, prosimy o kontakt.